nowości.com.pl
autor: Tomasz Bielicki
2012-06-19

Panoramy jak z baśni

Zaglądamy do pracowni toruńskiego fotografika Marka Czarneckiego

Kochał fotografię robioną szerokim kątem, ale zaczęła go ograniczać. Ponad dekadę temu zabrał się więc za panoramy, które zapewniły mu międzynarodowe laury. Mimo że obecny 2012 rok jeszcze się nie skończył, to Marek Czarnecki może go już zaliczyć do niezwykle udanych. Po raz kolejny sięgnął bowiem po nagrody przyznawane w The Epson International Photographic Pano Awards.
W klasyfikacji ogólnej zajął trzecie miejsce spośród 50 najlepszych fotografów panoramicznych na świecie.
- Nie ukrywam, że byłem zaskoczony, tym bardziej że oprócz tej nagrody przyznano mi również srebrny medal za zdjęcie nowoczesnej architektury przemysłowej oraz osiem medali brązowych - mówi Marek Czarnecki.
Toruński fotografik nie spoczywa jednak na laurach. Obecnie realizuje kilkanaście projektów, oczywiście panoramicznych. „Nowości” odwiedziły go w jego pracowni, aby poznać kulisy trzech z nich. Pierwszy to iście bajkowy projekt składający się z ponad setki zdjęć wykonanych w latach 2006-2011. Wystarczy obejrzeć zaledwie kilkanaście z nich, aby samemu odgadnąć tytuł całego artystycznego przedsięwzięcia. - „Magiczny Toruń”? - zgadujemy, a Marek Czarnecki z zadowoleniem przytakuje, prezentując swoje dzieło.

Zabawa cieniem i światłem Most Pauliński, Rynek Nowomiejski, ulica Podmurna i wiele innych toruńskich zakątków. Niby znamy te miejsca, ale dzięki zmianie perspektywy i ochłodzeniu kolorystyki na zdjęciach jawią nam się zupełnie inaczej. Zamiast zgiełku wyartykułowano magię poszczególnych uliczek. Zachmurzone niebo dodało nutę dramatyzmu, a latarnie bajkowego charakteru. Jak z baśni o dziewczynce z zapałkami Hansa Christiana Andersena.
- Toruń zawsze był prezentowany przez fotografów z uwzględnieniem gotyku. Postanowiłem od tego odejść, bawiąc się światłem i cieniem, podkreślając tajemniczość całego miasta - mówi fotografik. O jego drugim projekcie - „Nasz bezpieczny świat” - pisaliśmy już nieco na łamach „Nowości”. Autorowi zależało na pokazaniu ludzi z ograniczoną wolnością w przestrzeniach znanych z codziennego życia. Tereny JAR-u, opuszczone gospodarstwo, zamek krzyżacki, a nawet więzienie w Łęczycy. Z 25 zaplanowanych sesji fotograficznych ze statystami zrealizowano już połowę. Końcowy efekt poznamy w lutym w salach toruńskiego Muzeum Okręgowego.

Będzie europejski rekord?
- Aktualnie wspólnie z żoną Jadwigą pracujemy nad gigapikselowymi panoramami z różnych części Polski, również z Torunia - opowiada Marek Czarnecki. - To niezwykle pracochłonny projekt. Dlaczego? Na jedną panoramę składa się ok. 4 tys. zdjęć, co zajmuje jakieś 6 godzin fotografowania. Do tego dochodzą jeszcze 3 doby przeznaczone nad ich składanie. Ale warto. W efekcie powstaje zdjęcie, które wydrukowane ma długość ok. 60 metrów i niesamowitą jakość. Przymierzamy się z żoną do wykonana największej panoramy w Europie.

 

 


 

 

nowości.com.pl
autor: Tomasz Bielicki
2012-03-06


 

 

Sesja w fabryce dynamitu

Toruński Fotografik Marek Czarnecki realizuje swój najnowszy projekt artystyczny "Nasz Bezpieczny Świat"

Zdziwił się każdy, kto wczoraj odwiedził Centrum Sztuki współczesnej, gdzie powstawała kolejna część projektu. Jego uczestnicy paradowali po salach w kaftanach bezpieczeństwa.

 

Świat w którym żyjemy, sporo się zmienił w ostatnich latach. Tak samo jak my. Godzimy się na to, aby w różnych miejscach poddawać się różnemu rodzajowi kontroli i nadzorowi. A wszystko w imię większego bezpieczeństwa. Zależało mi, aby pokazać ludzi poddanych presji, którzy dobrowolnie dają się zniewolić – opowiada o swoim najnowszym projekcie „Nasz Bezpieczny Świat” toruński fotografik Marek Czarnecki.

 

Prace ruszyły pod koniec ubiegłego roku i przyniosły pierwsze zaskakujące sesje zdjęciowe. Gdzie wykonywano zdjęcia? Kinoteatr Centrum Szkolenia i Uzbrojenia Artylerii, Klub Lizard King czy tereny po byłej Jednostce Armii Radzieckiej.

 - Pojawiający się na naszych zdjęciach kaftan bezpieczeństwa jest takim symbolem poddania się różnym ograniczeniom. Chcę pokazać jak bardzo zmienił się otaczający nas świat i zmusić do refleksji – tłumaczy fotografik.

 

- Cały 2012 rok przeznaczyłem na fotograficzne plenery.

 Marek Czarnecki znany jest przede wszystkim jako wielokrotnie nagradzany twórca zdjęć panoramicznych. Rok temu zdobył laury na prestiżowym konkursie zdjęć panoramicznych „Pano Awards 2011” organizowanym przez firmę Epson. Na konkurs wysłał 8 zdjęć. Siedem nagrodzono. Zdobył 2 srebrne i 3 brązowe medale w kategorii „Przestrzeń zabudowana” oraz 2 brązowe w kategorii „Natura”. Pod koniec ubiegłego roku wzbogacił się jeszcze o dwa fotograficzne Oskary kunkursu „Master Photography Awards” w Newcastle.

 Czy „Nasz Bezpieczny Świat” zapewni mu kolejne laury? O tym przekonamy się w 2013 roku, kiedy to efekt jego pracy będzie można oglądać na wystawie w Muzeum Okręgowym. Jak udało nam się dowiedzieć, z każdej sesji powstaje od 10 do 40 panoram. Do tego ponad 800 zdjęć pojedynczych. Zdjęcia realizowane są nie tylko w Toruniu i jego okolicach, ale również w Warszawie, Bydgoszczy i Gdańsku. W tym w tak niekonwencjonalnych miejscach jak na pokładzie samolotu transportowego czy... w fabryce dynamitu.

 
Toruńska Agenda Kulturalna, która wsparła realizację projektu, poszukuje wciąż statystów, modelek i modeli do współpracy przy jego realizacji. W każdej sesji bierze bowiem udział od 20 do 80 osób. Wszyscy zainteresowani udziałem w takiej fotograficznej przygodzie powinni zajrzeć na stronę www.naszbezpiecznyswiat.com, gdzie znajduje się zakładka „Zostań statysta”. Znajdziemy w niej formularz zgłoszeniowy, który można wypełnić korzystając ze strony.


swiatobrazu.pl
Autor:
Redakcja SwiatObrazu.pl
2012-06-13

 

Polak wśród najlepszych fotografów panoramicznych na świecie

Polski fotograf, Marek Czarnecki, zajął III miejsce w konkursie The EPSON International Photographic Pano Awards.

Marek Czarnecki jako jedyny Polak na międzynarodowym konkursie The EPSON International Photographic Pano Awards w klasyfikacji ogólnej zajął III miejsce wśród 50 najlepszych fotografów panoramicznych na świecie w 2012 roku. Oprócz tak znaczącej nagrody otrzymał również srebrny medal za zdjęcie nowoczesnej architektury przemysłowej oraz osiem medali brązowych, gdzie jednym z medalowych zdjęć jest panorama z jego autorskiego projektu Nasz Bezpieczny Świat, którego inauguracja odbędzie się w 2013 r.

Marek Czarnecki to artysta fotografik, laureat międzynarodowych konkursów, zdobywca prestiżowych nagród, w tym sześciokrotnie przyznanej przez MPA w Wielkiej Brytanii. Działania artystyczne łączy z fotografią komercyjną, kreując i tworząc zdjęcia dla firm z różnych branż, instytucji, agencji reklamowych, wydawnictw. Jego prace, zarówno użytkowe, jak i artystyczne kolekcjonerskie, są zawsze oceniane na najwyższym poziome, uznawane jako dobra lokata finansowa,doceniane przez firmy i media na całym świecie.

 


 

 

nowości.com.pl
autor: Tomasz Bielicki
2011-07-14

 

"Zagubieni na granicy światów" 

Dziś w klubokawiarni „Kontrapunkt” wernisaż wystawy prac Marka Czarneckiego

W Toruniu wszyscy znają go jako twórcę niesamowitych fotograficznych panoram. Jednak tym razem zaprezentuje się z innej strony, jako portrecista. Marek Czarnecki nad swoim najnowszym cyklem fotografii pracował około 2,5 roku. Nie sam. Do współpracy zaprosił znajomych i przyjaciół, którzy stanęli przed obiektywem jego aparatu. Tak powstała wystawa „Zagubiony świat”, którą od dziś można oglądać w klubokawiarni „Kontrapunkt”. Obejrzymy piętnaście wielkoformatowych zdjęć. Podczas kilkunastu sesji fotograficznych powstało ich aż 5,5 tysiąca. Selekcja trwała więc długo.

Chodziło mi o ukazanie pewnych stanów lęku, zadumy. Żyjemy w dwóch światach - realnym i wirtualnym. Wykonując swoją pracę jesteśmy codziennie zmuszani przemieszczać się między nimi. Coraz więcej osób nie czerpie z tego żadnej satysfakcji, a nawet gubi się w tym wszystkim - mówi toruński fotografik. - Rośnie rzesza sfrustrowanych, którzy nie potrafią odnaleźć się w życiu na skraju realnej i wirtualnej rzeczywistości. Moje prace mają ilustrować ich zagubienie.

Przyglądając się przygotowanym na wystawę fotografiom trudno uwierzyć, że wszystkie narodziły się w studiu. Ma się wręcz wrażenie, że każda z nich powstała w odizolowanym od świata miejscu, do którego światło wkrada się jedynie przez wąskie okno, i to nie zawsze. Najważniejsze są jednak emocje, które - wyrysowane na twarzach modeli i modelek - nadają tym fotografiom kontekst. A duży format zdjęć gwarantuje ich odpowiednią czytelność.

Zdjęcia podlegały znacznym przekształceniom dla nadania im specyficznego klimatu - mówi Marek Czarnecki, który jest członkiem m.in. Związku Polskich Artystów Fotografików i brytyjskiego Master Photographers Association. - Wystawianie zdjęć w przestrzeni klubu będzie dla mnie zupełnie nowym spojrzeniem na własną fotografię.

Jesienią „Zagubiony świat” będzie pokazywany w Bukareszcie. Na razie ekspozycję można oglądać w klubokawiarni „Kontrapunkt” przy ul. Pod Krzywą Wieżą 18. Wernisaż odbędzie się dziś o godz. 19.30. Wstęp jest wolny. Wystawie towarzyszy katalog.

 

 


 

 

nowości.com.pl
autor: Tomasz Bielicki
2011-07-19

 

 

 

Pampeluna z innej strony

W Galerii Copernicus można oglądać panoramiczne fotografie torunianina Marka Czarneckiego.

Przez kilkanaście lat fotografował Toruń. Później zabrał się za Wyspy Kanaryjskie, a teraz za serce hiszpańskiej Nawarry. Efekt jego pracy można ogląda już od kilku dni.
„Fiesta zaczęła się naprawdę. Trwała dzień i noc przez cały tydzień. Nie ustawały tańce, nie ustawało picie, wciąż trwała wrzawa. Rzeczy, które się działy, mogły się zdarzyć jedynie podczas fiesty. W końcu wszystko stało się nierealne i doznawało się wrażenia, że nic nie może mieć żadnych konsekwencji. Myślenie o konsekwencjach wydawało się nie na miejscu podczas fiesty” - pisał o Pampelunie Ernest Hemingway w cieszącej się niesłabnącą popularnością powieści „Słońce też wschodzi”.

Fotografie Marka Czarneckiego powstały jednak daleko od zgiełku San Fermin, które podczas obchodów ściąga do 200-tysięcznej Pampeluny ponad 2 miliony turystów z całego świata. Dzięki temu jego zdjęcia dają szanse przyjrzeć się stolicy Nawarry z innej strony niż ta, która prezentowana jest co roku w telewizji. Bez tłumów na ulicach poprzebieranych w biało-czerwone barwy. Bez corridy. Bez zgiełku bezustannej zabawy. Jest tylko artystyczne poszukiwanie harmonii tego przepięknego hiszpańskiego miasta.

 

Prace toruńskiego fotografika już od weekendu można oglądać w Galerii Copernicus. Szesnaście wielkoformatowych zdjęć panoramicznych. Wiatraki, cytadela, akwedukt czy arena, na której latem rozgrywają się walki byków. I kilkanaście innych. - Być może mieszkańcy i goście Torunia zauroczeni odległym miastem partnerskim zatrzymają się na chwilę, aby porównać urok gotyckiego grodu Kopernika z dumną przestrzenią Pampeluny z dawnego królestwa Nawarry - mówi Marek Czarnecki.

 

Ostatnio pisaliśmy o jego sukcesach. Torunianin zdobył laury w prestiżowym międzynarodowym konkursie zdjęć panoramicznych „Pano Awards 2011” organizowanym przez firmę Epson. Na konkurs wysłał osiem zdjęć. Siedem nagrodzono. Zdobył dwie srebrne i trzy brązowe statuetki w kategorii „Przestrzeń zabudowana” oraz dwie brązowe w kategorii „Natura”. Najnowszą wystawą zdjęć znów daje upust swoim panoramicznym fascynacjom i hołduje ulubionemu twierdzeniu, że „rybie oko jest niewystarczająco szerokie”. Prace w przestrzeni Galerii Copernicus można będzie oglądać tylko do 16 sierpnia.

 


 

gazeta.pl   Toruń 
autor: Redakcja
2011-07-14

"Zagubione światy w fotografii Czarneckiego"

Marek Czarnecki otwiera w piątek wystawę swoich najnowszych fotografii. Jego "Zagubiony świat" będzie można oglądać w kawiarni Kontrapunkt. Czarnecki z wykształcenia jest inżynierem elektronikiem. Fotografować zaczął w czasie studiów i tejże sztuce poświęcił się bez reszty. Specjalizuje się w fotografii reklamowej. Na swoim koncie ma statuetkę Oscara w kategorii "commercial and industrial photography", przyznawanej przez Master Photographers Association w Wielkiej Brytanii. Był pierwszym Polakiem, który otrzymał to prestiżowe wyróżnienie.

Zawsze lubił podróżować po Europie i Azji, oczywiście z aparatem. Szczególnie znany jest jego album "Panoramy Toruńskie", w którym przedstawił nasze miasto w perspektywie 360 stopni. Prowadzi seminaria z fotografii reklamowej w Rosji, Bułgarii i Rumunii.Cykl prezentowany w Kontrapunkcie tworzą prace przygotowane w studiu fotograficznym.

- Żyjemy na pograniczu świata wirtualnego i rzeczywistego - opowiada artysta. - Codziennie duża część nas przemieszcza się między tymi światami. Aby poruszać się sprawnie w realu, planujemy wszystkie ruchy w wirtualu. Jednocześnie żyjąc na granicy obu światów, przesyłając olbrzymie ilości informacji z jednej rzeczywistości do drugiej popadamy w osamotnienie i zadumę.

 

 


 

 

nowości.com.pl
autor: Tomasz Bielicki
2011-06-13

 

"Samo rybie oko nie wystarcza"

Marek Czarnecki z Torunia zgarnął nagrody w prestiżowym konkursie zdjęć panoramicznych.

Jedno ze zdjęć Marka Czarneckiego nagrodzonych na „Pano Awards 2011” zostało wykonane na toruńskim moście drogowym podczas śnieżycy Fot. Marek Czarnecki

- Ile ma pan czasu? Dwie godziny? Godzinę? - pyta na wstępie Marek Czarnecki. Toruński fotografik lubi opowiadać o osobie, ale ma ku temu powód. Wszystkie ściany pokoju, w którym rozmawiamy, zdobią dyplomy, wyróżnienia i nominacje z różnych fotograficznych konkursów. A nazbierało się tego trochę przez te ponad 30 lat jego pracy. Są również zdjęcia z siostrą Michaela Jacksona, a nawet dyplom ukończenia kursu „Język arabski dla początkujących”.

 

- Na potrzeby własnej promocji i wystaw wymyśliłem hasło „Rybie oko jest niewystarczająco szerokie”. Kochałem fotografię robioną szerokim kątem, ale w pewnym momencie zaczęła mnie hamować. Około 10 lat temu zabrałem się więc za panoramy - mówi. - Końcowy efekt widzimy dopiero po zmontowaniu ich w komputerze. Przypomina to nieco magię tradycyjnej fotografii, która ujawniała się dopiero w ciemni. Uwielbiam zaskakującą perspektywę, którą można dzięki nim uzyskać.

Jego prace wielokrotnie doceniano już na całym świecie. Ostatnio zdobył laury w prestiżowym międzynarodowym konkursie zdjęć panoramicznych „Pano Awards 2011” organizowanym przez firmę Epson. Na konkurs wysłał 8 zdjęć. Siedem nagrodzono. Zdobył 2 srebrne i 3 brązowe statuetki w kategorii „Przestrzeń zabudowana” oraz 2 brązowe w kategorii „Natura”. Jedno z nagrodzonych zdjęć powstało w ubiegłym roku na toruńskim moście podczas śnieżycy.

- Pamiętam, że mocno wtedy zmarzliśmy z żoną. Cieszy mnie, że akurat ta praca została doceniona - cieszy się Marek Czarnecki. W domu ma ogromne studio fotograficzne, bo tak zarabia nie na panoramach, ale na fotografii studyjnej, z której żyje już od 20 lat. Jego najnowsze prace oglądamy w cyfrowej pracowni. Aby nie zostawić śladów, zanim rozwinie kolejny wydruk, zakłada białe rękawiczki. I opowiada. O sobie, o warsztatach, które prowadzi w całej Europie, o nowych wyzwaniach.

 

 

Panorama Torunia widziana z lewego brzegu Wisły w Toruniu robi ogromne wrażenie. Jest ono tym większe, gdy jest ona naprawdę szeroka, jak na tym zdjęciu Fot. Marek Czarnecki

- Na twardym dysku mam już około 7 tys. panoram z różnych części świata. Czy mi się nie nudzą? Umarłbym, gdybym stał w miejscu. Rozwijam więc swoje pomysły, szukam nowych - mówi. - W ubiegłym roku zaprezentowałem panoramy Torunia wykonane w podczerwieni. Fotografuję również w technice HDR, a ostatnio nawet w 3D. Chce Pan zobaczyć? Niech pan założy te okulary? I jak? Robi wrażenie? A nie mówiłem?

Wiele projektów

  • Już 15 lipca w klubie „Kontrapunkt” będzie można oglądać wystawę portretów studyjnych Marka Czarneckiego pt. „Zagubiony świat”, która później z Torunia powędruje do Galerii Sztuki w Bukareszcie.
  • Na swoją premierę czekają również panoramy wykonane kilka lat temu w Pampelunie, a także jeden z najnowszych projektów fotografika pt. „Nasz bezpieczny świat”.